Posty

Kenia Rhino

Dzisiaj na tapetę bierzemy unikatową herbatę prosto z Kenii! Z racji, że w krajach Afryki Środkowej produkuje się i pija przede wszystkim herbatę czarną, pewnie nikogo nie zdziwi, że Kenia Rhino to gatunkowo klasyczna, czarna herbata. Posiadana obecnie przeze mnie została zebrana w lipcu 2018 roku, więc pochodzi z tzw. zbiorów second flush. Uprawa herbaty w Afryce sięga drugiej połowy XIX wieku, gdy w Malawi założono plantacje przeniesione ze Sri Lanki. W Kenii, gdzie obecnie produkuje się najwięcej herbaty na kontynencie, pierwsze plantacje założono na początku XX wieku z nasion przywiezionych z Indii. Herbatę uprawia się także w Ruandzie, Ugandzie, Zimbabwe oraz Tanzanii. Co ciekawe, w Kenii praktycznie nie ma dużych plantacji. Większość produkcji bazuje na drobnych rolnikach, którzy sprzedają swój produkt do skupów, gdzie ocenia się jego jakość i tworzy mieszanki. Opisywana przeze mnie herbata pochodzi z jednego z najwyżej położonych ogrodów herbacianych w Kenii - na wysokości 2...

Lao Cong Jiang Hua Xiang

Obraz
Lao Cong Jiang Hua Xiang to wysokiej klasy oolong dan cong produkowany z liści starych krzewów. Jest to absolutnie unikatowe herbata produkowana w bardzo małej ilości. Posiadana aktualnie przeze mnie została zebrana 5 kwietnia 2018 roku w Chinach, w prowincji Guangdong, a konkretnie we wsi Dan Hu. To herbata, która wykonana została z liści starych krzewów lokalnego szczepu, który zaliczany jest do grupy Jiang Hua Xiang, co dosłownie oznacza "o zapachu kwiatu imbiru". Człon lao cong oznacza zaś właśnie stare krzewy. W herbacianym świecie dancongi ze starych krzewów są szczególnie cenione, bo głęboki system korzeniowy czerpie z gleby to, co najlepsze. Ze starymi krzewami jest tylko taki problem, że wzrost takich krzewów jest już dość powolny, a plony z nich dość małe. Oznacza to zarazem bardziej skoncentrowany i zbalansowany smak herbaty, która ma dużo więcej czasu na wzrost niż standardowe herbaty. Herbaty ze starych krzewów mają też jednak swoje wady. Ja to się na przykła...

Si Ji Chun Oolong

Nadszedł najwyższy czas, aby napisać parę słów o oolongu, którego obecnie pijam najczęściej. Jest to Si Ji Chun Oolong - popularny i powszechnie lubiany tajwański oolong o intensywnym kwiatowym aromacie i słodkim smaku. Si Ji Chun, którego aktualnie posiadam pochodzi z upraw ekologicznych, co też na pewno ma niemały wpływ na jakość naparu. Został zebrany w kwietniu 2018 roku. Szczep ten został wyselekcjonowany w Muzha na Tajwanie z pół-dzikiego krzewu, który wedle przypuszczeń był samoistną krzyżówką odmiany pochodzącej z gór Wuyi i tajwańskiego kultywaru Qing Xin Da Mao. Kultywar ten charakteryzuje się bardzo mocnym wzrostem. Dlatego też Si Ji Chun jest ponoć zbierany nawet 6 razy w roku! Stąd też pochodzi jest nazwa, która może być tłumaczona na język polski jako "wiosna przez 4 pory roku". Przenieśmy się na chwilę na Tajwan, a konkretnie w rejony powiatu Nantou, na płaskowyż Bagua, w okolice gminy Mingjian. Jest to gmina wiejska, stosunkowo mała. Jak wynika z dostępnyc...

Royal Flush O. P. 1

Dzisiaj spróbuje zmierzyć się z przedstawieniem dość historycznej herbaty, którą udało mi się zakupić w sierpniu tego roku podczas pobytu w Londynie. Cała historia rozpoczyna się w roku 1954, kiedy to Królowa Elżbieta II i Książę Filip odbyli swoją pierwszą podróż na Cejlon, celem wizytacji znajdującej się tam wówczas kolonii brytyjskiej. Książę Filip tak polubił pewną konkretną odmianę herbaty, że postanowił sam zacząć ją hodować, tzn. oczywiście z racji bycia księciem nie robił tego osobiście, tylko miał od tego ludzi. Niemniej, istniały krzewy herbaciane na Cejlonie, które uznawane były za książęce. Herbata, którą udało mi się kupić to oryginalna Royal Flush O. P. 1. W tym przypadku - oryginalna - oznacza, że listki pochodzą z krzewów herbacianych, których sadzonki pochodzą z pierwotnych krzewów Księcia Filipa. Skrót O. P. rozwija się do Orange Pekoe. Najprawdopodobniej ktoś może w tym momencie poczuć się lekko rozczarowany takim wytłumaczeniem, dlatego też warto w ramach dygr...

Gyokuro Kyoto

Uważam, że ten artykuł powinienem rozpocząć od informacji, że każdorazowe parzenie tej herbaty traktuję w moim życiu jako wydarzenie niezwykle wysokiej rangi. Jest tak za pewne dlatego, że na co dzień w Japonii pije się herbaty takie jak sencha, bancha, kukicha, genmaicha czy hojicha. Gyokuro jest herbatą niezwykle ekskluzywną i zaparzaną na specjalne okazje. W powszechnej opinii uchodzi za najszlachetniejszą z japońskich herbat. Jej nazwę tłumaczy się jako "jadeitowa rosa". Wyjątkowość tej herbaty kryje się przede wszystkim w procesie produkcji. Z tego, co udało mi się przeczytać w wielu miejscach, plantacja dokładnie trzy tygodnie przed zbiorami jest zacieniana za pomocą bambusowego lub trzcinowego dachu, budowanego nad całymi  polami. W efekcie czego w liściach gromadzi się więcej aminokwasów. Następnie specjalnie wyselekcjonowane liście poddawane są dalszej obróbce typowej dla japońskich herbat zielonych. Historia produkcji gyokuro sięga roku 1835, kiedy Yamamoto Kahe...

Tokujo Karigane Isecha

Tokujo Karigane Isecha - jedno z moich ciekawszych odkryć herbacianych ostatnich miesięcy. Jest to wysokiej jakości japońska herbata zielona pochodząca z regionu Ise w prefekturze Mie, w środkowej części wyspy Honshu. Niezwykle ciekawe w tej herbacie jest to, że w jej skład nie wchodzą tylko liście herbaty sencha, ale także specjalnie wyselekcjonowane łodyżki krzewów herbacianych. Owe łodyżki nazywane karigane są uzyskiwane w procesie produkcji zacienianej herbaty kabusecha. Kabusecha jest rodzajem herbaty sencha, zacienianej w nieco odmienny sposób niż gyokuro, tylko na tydzień przed zbiorami, gdzie w przypadku gyokuro zacienianie trwa zwykle 21 dni. Dopływ światła jest ograniczany do około 50%, w efekcie czego uzyskuje się herbatę będącą dokładnie pośrodku gamy smaków między senchą, a gyokuro, łączącą odświeżające cechy sencha oraz słodycz gyokuro. Moim zdaniem, Karigane to herbata o łagodnym, kwiatowym aromacie, delikatnym seledynowym kolorze naparu i świeżym smaku. Warto za...

Bai Lu Green

Z tą herbatą nie wiążą się żadne spektakularne legendy albo historie. Uznałem, że powinna się tutaj znaleźć w jednym z pierwszych postów, gdyż jest to aktualnie jedna z moich ulubionych herbat. Bai Lu Green to wiosenna herbata zielona pochodząca z Tajwanu. Aktualnie udało mi się dostać odmianę tej herbaty wyprodukowaną na Tajwanie, w powiecie Nantou, w gminie Mingjian. Jej zbiory miały miejsce w pierwszym tygodniu kwietnia tego roku. Po zajrzeniu do opakowania od razu w oczy rzuca się to, że liście tej herbaty są dobrze zachowane i duże, bowiem w przeciwieństwie do dobrych herbat chińskich, tajwańskie herbaty zielone są często produkowane z większych i bardziej dojrzałych liści. Co ciekawe, Bai Lu Green, pomimo iż jest herbatą zieloną, jest wytwarzany ze szczepu herbaty, który na Tajwanie jest zazwyczaj przeznaczony do produkcji klasycznych herbat typu oolong. Wydaje mi się, że te czynniki oraz dość specyficzny klimat na Tajwanie wynikający z jego położenia geograficznego wpływają ...